środa, 19 lutego 2020

Pomocy ! Cuda, cudeńka.

Zwracam się z prośbą o pomoc do wszystkich życzliwych mi osób. Mogę pisać w moim blogu i chyba publikować też mogę. Zresztą zaraz sprawdzę. Natomiast nie mogę wstawić żadnego obrazu, ani filmu. Wybieram film lub obraz i w momencie, gdy klikam na wstaw, nic nie pojawia się w moim blogu.

I nagle niespodzianka. Nagle się pojawił i film i moja grafika. A ja zbaraniałam dokładnie, bo nie wiem, w czym rzecz. Od czego zależy, że raz obrazy pojawiają się, a innym razem nie.
W każdym razie mam nadzieję, że  mogę przenosić i filmy i obrazy nie tylko chwilowo.
I jak tu nie wierzyć w cuda i w dziwy.

Zakończenie Wakacji: Świętokrzyska Gala Kabaretowa - Andrzej Poniedzielski.



Wiosna tuż, tuż. Zaczynam się przymierzać do wysiewu pierwszych nasion do doniczek. Zaczęłam od zamówienia sobie kalendarza biodynamicznego - Dni siewu na rok 2020 opracowanego przez Marię Thun. W kalendarzu uwzględnione są najbardziej korzystne, zdaniem autorki, terminy siewu roślin z podziałem na : kwiat, owoc, liść, korzeń. "Autorka pisząc o wpływie ciał niebieskich i ich rytmów na wegetację roślin opiera się na swoich ponad pięćdziesięcioletnich doświadczeniach i obserwacjach." 
W ubiegłym roku z grubsza starałam się trzymać terminów podanych w kalendarzu i na zbiory nie narzekałam. Być może i bez kalendarza zbiory byłyby takie same, ale co szkodzi pobawić się nowościami.



Najpierw postaram się o nasiona pomidorów z firmy Pomidorowa Dolina. Mam trochę nasion z pomidorów ubiegłorocznych, ale w tym roku nastawiam się na pomidory o owocach wielkich rozmiarów. Miałam kilka takich krzaków i bardzo mi się owoce z nich podobały. Były bardzo mięsiste i soczyste jednocześnie. A poza tym cieszyły oko.

Znalazłam w internecie przepis na to, jak poradzić sobie z komarami. W zeszłym roku było ich u nas zatrzęsienie. Nie dało się posiedzieć chwilki na dworze, bo rzucały się na człowieka całymi chmurami. Podobno oprysk z wrotyczu z mydłem potasowym bardzo je odstrasza. A wrotyczu mamy mnóstwo. Rośnie on przy linii kolejowej.

Krótko mówiąc siedzę jeszcze w domu, ale duchem jestem już w ogródku. Czyli - WIOSNA .



17 komentarzy:

  1. Jakie tam są cudne pomidory w tej Dolinie! Nigdy sama nie miałam, ale oglądając, nabieram ochoty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam w ubiegłym roku zamawiałam nasiona. Bardzo podobają mi się pomidory pomarańczowe. Świetne są czarne. Taką mają nazwę z racji ich przydymionej skórki i miąższu.

      Usuń
  2. Czasami zbyt długie połączenie z serwerem powoduje, że trzeba odświeżyć stronę.
    Jakies rośliny doniczkowe tez odstraszają, ale zapomniałam jakie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Blogger czasem takie psikusy robi. To co napisałaś możesz zapisać, a potem kliknąć PODGLĄD, żeby sprawdzić.
    Pan Poniedzielski, jak zwykle, doskonały. Bardzo lubię tę piosenkę Cohen'a, którą zaśpiewał.
    O wiośnie i ja już myślę. Zimowa nagość roślin jest smutna.
    Pozdrawiam serdecznie, Marysiu. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już zamawiam doniczki i wyciągam nasiona. Na początku marca będę wysiewała nasiona pomidorów. Serdecznie Cię pozdrawiam. Marysia.

      Usuń
  4. Ja będę stała ze swoich nasion.I nie tak dużo gatunków.Mam odłożone te co mi smakowały. Z koktajlowych 4 krzaczki i nic więcej. Posieje tez paprykę ale tylko 6 krzaczków posadze.Kupiłam tez arbuza do wysiewu.Siostrzenica w zeszłym roku posiada i były pyszne.Myślimy juz o ogrodach
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamówię tylko trzy gatunki. Reszta moja z ubiegłego roku. Pozdrawiam. Marysia.

      Usuń
  5. Cieszę się, Mario, że wszystko "gra". A ja polecam herbatę Inkę w torebkach oraz wyciszającą herbatkę Melisy z Lawendą. Ślę moc pozdrowień !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Melisy z lawendą jeszcze nie piłam. Pozdrawiam Cię także.

      Usuń
  6. Niczego nie wysiewem i jest mi z tym całkiem dobrze! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak to szybko zleciało.. dopiero co zbierałaś plony, a tu już zaraz siewy i czekanie na kolejne pomidory :) p.s. Piękna grafika Ci wyszła..

    OdpowiedzUsuń

Skutki.

 Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...