sobota, 20 marca 2021

Za głupotę się płaci.

Dziś jestem rozbita. Od kilku dni boli mnie ramię i z trudem ruszam prawą ręką. Dlatego dzisiejszy wpis będzie krótki. Co prawda najtrudniejsza jest noc, bo nie wiem, jak rękę ułożyć, żeby mnie nie męczyła. W opisie USG barku jest zapis: "(...) Przebyte odległe zerwanie pełnej grubości przyczepu ramiennego ścięgna mięśnia nadgrzebieniowego na szer. 17 mm, dł. 18 mm. (...)"

Najtrudniejsze są noce, bo każde ułożenie ręki w łóżku jest bolesne. A skąd wziął się ten ból?

Wiele lat temu lekarz, do którego wtedy jeździłam polecił mi zabiegi rehabilitacyjne u znanego mu rehabilitanta. Zgłosiłam się do tego pana i on w czasie jednego z zabiegów wykręcił mi ręce do tyłu tak bardzo, że łokcie zetknęły się z sobą na plecach. Ja się darłam z bólu, a on był zachwycony ruchomością moich ramion. Od tego momentu bolał mnie bark tak bardzo, że zgłosiłam się do lekarza ortopedy, który najpierw mnie opierdziaczył, a później ustawił mi bark prawidłowo. Ale ten bark odzywa się co jakiś czas i właśnie odezwał się ostatnio. Ano za głupotę się płaci i ja właśnie płacę bólem ramienia. 

Wiosna jest już tuż, tuż. Wysiałam nasiona pomidorów i czekam na młode roślinki. Lubię mój mały ogródek i pracę w nim.

Renata Strug. 

Wiosna

Szarą mgieł sukienką otulona,

z roztańczonym, psotnym wiatrem na ramionach,

budzi stare drzewa z zimowej tęsknoty,

wplata w bure pola promień słońca złoty;

maluje leciutką zielonością łąki,

rozwija zaspane i nieśmiałe pąki,

świt czaruje śpiewem ptaków kryształowym,

na gałęziach kładzie kotki - bazie płowe;

wita srebrnym śmiechem zbudzone motyle,

kąpie im skrzydła w tęczo złotym pyle.

Słonecznym dotykiem dłonie nam ogrzewa

w duszy nuty układa i ubiera w słowa ...

 Zanim kwiaty rozdzwoni wiosenną piosenką

 wybiegnij na spotkanie i podaj jej rękę!

kwiecień 1996


 

24 komentarze:

  1. Proszę ibuprophenem z żelu smarować i jednak zgłosić się do jakiegoś dobrego rehabilitanta. Mógłby dać informacje czy masować to miejsce, delikatne ćwiczenia itp. Trzymam kciuki żeby się to ścięgno szybko zagoiło i pozdrawiam🌼🌷☀️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za radę. Wiersz też mi się podoba.Serdecznie pozdrawiam. Maria.

      Usuń
  2. Czekałem na Twego posta z niecierpliwością Mario. Mam nadzieję,że ból minie. A wiersz bardzo mi się podoba. Zaczęła się wiosna, chociaż ma jeszcze sypać śnieg - i kiedy piszę te słowa - okolice Krakowa - jest - 5 stopni Celsjusza. Pozdrawiam Mario :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest Niedziela Mario - byłem na Cmentarzu w te i z powrotem - 47 minut. Było już widno. Wschód Słońca zastał mnie przy cmentarnej kaplicy. Maska cała mokra, do wyrzucenia. O O5.33 przeleciał duży radiowóz na rondzie, gdyż me miasto jest drogą przelotową. Służby więc jeżdżą i sprawdzają. Moja Mama już zarejestrowana na szczepienie - Ja czekam, gdyż szczepią rocznikami. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja i mój mąż jesteśmy już zaszczepieni, ale dalej bardzo uważamy. Pozdrawiam Maria.

      Usuń
  4. Żeby człowiek wiedział, że się przewróci, to by się położył...;(
    Wszystkiego nie przewidzisz! Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Okazuje się, że rehabilitanci też bywają różni. Dziękuję za życzenie zdrowia. Bardzo mi się teraz to zdrowie przyda. Pewno z barkiem będę musiała odwiedzić jakiegoś dobrego specjalistę. Może mi poleci jakieś ćwiczenia. Dziękuję za emocjonalne wsparcie.

      Usuń
  5. Marysiu, bardzo Ci współczuję, jakby mało zmartwień było...
    Na szczęście wiersz wiosenny na poprawę nastroju przytaczasz, niech słońce bierze się do roboty, to i bark Twój ogrzeje:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że spokojna praca w ogródku może mi pomoże choć trochę. Dziękuję za słowa pełne nadziei na poprawę tego, co się zepsuło. Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Opis choroby brzmi dla mnie jak chiński, w tej kwestii nie pomogę. Jak widać są specjaliści i specjaliści. Jeden pomoże, drugi zaszkodzi i komu tu ufać, eh... Omijam ich z daleka, może przez to dłużej pożyję:) a może wręcz przeciwnie:) ot, zagadka.
    Patrzę z niepokojem, że w ogrodzie żonkile już mają pąki, a tu wciąż mróz i w dzień i w nocy. Chyba już wszyscy tęsknimy do wiosennego ciepełka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że żonkile najlepiej wyczują, kiedy można rozwijać paki. Dużo radości z kwitnących kwiatów życzę. Maria.

      Usuń
  7. Mario, byłem jeszcze przed dziewiątą na 15 - to minutowym spacerze. Służby jeżdżą i sprawdzają noszenie maseczek. Ślę serdeczne pozdrowienia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy ten koronawirus nas opuści? A może już zostanie z nami i trzeba będzie się do tego przyzwyczaić? Pozdrawiam. Maria.

      Usuń
  8. Moim zdaniem to ewidentny błąd rehabilitanta za który teraz cierpisz Ty.Wiersz cudowny.Zdrowia życzę.Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  9. To nie za głupotę, tylko za beznadziejnego rehabilitanta! Współczuję tego bólu, może trzeba jednak iść do ortopedy? Trzymaj się dzielnie 🌺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem już dlaczego bark mnie boli. Teraz trzeba znaleźć dobrego specjalistę, który mi pomoże w złagodzeniu bólu. Pozdrawiam. Maria.

      Usuń
  10. Współczuję Ci. Nie rozumiem tylko dlaczego mówisz o głupocie własnej, skoro zawinił rehabilitant.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy lekarz zalecił mi wizytę u rehabilitanta, nic mi nie dokuczało. Czasami warto posłuchać własnego rozumu, a niekoniecznie kogoś obcego, nawet specjalisty. Pozdrawiam. Maria.

      Usuń
  11. Trzymaj się Mario. Ja dziś - Niedziela byłem na zewnątrz aż 62 minuty. Trzy razy schodziłem i wchodziłem. Serdecznie jeszcze raz pozdrawiam. I też dzielnie się trzymaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty wchodząc i schodząc kilka razy dziennie na IV piętro i z IV piętra nabrałeś pewno już takiej kondycji, że wchodzenie na jakiś szczyt górski byłby pewno dla Ciebie drobiazgiem. Pozdrawiam. Maria.

      Usuń
  12. Marysiu, życzę, żeby ból minął. Przytulam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo dziękuję. Też Cię przytulam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Poniedziałek - Mario 55 minut na zewnątrz. Dwa razy schodziłem i wchodziłem - ale jestem już przyzwyczajony. Covid jednak nie odpuszcza. Ślę serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń

Skutki.

 Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...