Porządkuję dziś swoje książki na regałach i znalazłam książkę Henryka Brandysa Jak obsługiwać KOMPUTER i pisać teksty. Książka (330 stron) zawiera dyskietkę.
Cytat z ostatniej strony: Książka uczy podstawowych zasad obsługi systemu Windows 98 i najważniejszych operacji związanych z edytorem tekstów.
Zerknęłam na okładkę, po czym książkę położyłam na stołku, który stoi koło biurka. Patrzę na nią jak wół na malowane wrota i nie mam nadziei na to, że czegokolwiek się z niej nauczę. Do książki przydałby mi się jeszcze bardzo cierpliwy instruktor, który siedziałby przy mnie i wyjaśniał wszystkie jej zawiłości. Na razie przeczytałam tytuł, popatrzyłam na objętość i odłożyłam ją na stosik książek leżących na stołku. Do tej pory żadnej instrukcji nie przeczytałam jeszcze ze zrozumieniem. Każdy zakupiony sprzęt kuchenny z instrukcją czekają na moment, gdy przyjedzie mój wnuk, który mieszka i pracuje pod Gdańskiem i spokojnie przetłumaczy mi język, którym jest pisana instrukcja, na język zrozumiały dla mnie. Gdy zainstalowana została u mnie kuchnia elektryczna, to zamówiłam pana, który naprawia sprzęt, aby mi wyjaśnił, gdzie mam co włączać i jak. A po jego wyjeździe dalej byłam zielona, jak trawa na łące. A może to nie jest brak wiedzy, a raczej strach, żeby czegoś nie zepsuć w nowym urządzeniu.
Moi prawnusiowie nie mają takich problemów. Czasami odnoszę wrażenie, że oni urodzili się już z wiedzą, którą posiada każdy informatyk. A poza tym nie boją się eksperymentować.

Mario, świetnie sobie radzisz . Ja mam Windows 10, co jakiś czas sam się aktualizuje. A kawa, która nabyłem to Nescore - zawiera magnez między innymi. Zaś książki : Roberto Gervaso - Borgiowie , i - Hillary Clinton - Tworząc historię. Wspomnienia. Ma być znów lekki powiew zimy - tu, gdzie mieszkam, na Południu. Serdecznie pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńKsiążki spróbuję wypożyczyć, a kawę kupię. Pozdrawiam Cię serdecznie.
UsuńPokolenie cyfrowe, oni instynktownie podchodzą do wszelkich urządzeń i aplikacji.
OdpowiedzUsuńCierpliwy instruktor i samodzielne próby to najlepsza nauka, ale i tak radzisz sobie świetnie!
Właśnie ten cierpliwy instruktor bardzo by mi się przydał.
UsuńKiedyś kupiłam książki o komputerach dla seniora , takie niby ABC wiedzy. Moja nauka skończyła się bodajże na trzeciej stronie, chociaż z komputerem byłam już siako-tako obtrzaskana. Pomyślałam, że tego typu książki powinni pisać ludzie , którzy sami przez pot, krew i łzy przedzierają się przez tę wiedzę. Oni wiedzieliby , jak się tą wiedzą podzielić, żeby była dostępna dla tych niekumatych .
OdpowiedzUsuńMasz rację.
UsuńNie cierpię instrukcji jakichkolwiek.Mlodzi na takich sprzetach wychowani, my kartka papieru i ołówek.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńJa nie tylko nie cierpię instrukcji, ale ja nie umiem ich czytać ze zrozumieniem. Pozdrawiam.
UsuńMarysiu, ja też, pociesz się. Ty jesteś o niebo mądrzejsza ode mnie :)
UsuńJeśli książka zawiera dyskietkę to ... chyba pora ją już wyrzucić. Komputery od kilku lat nie czytają dyskietek.
OdpowiedzUsuńJest i dyskietka. Pewno nie skorzystam ani z książki, ani z dyskietki. Poczekam, aż któryś z moich panów komputerowców udzieli mi kilku lekcji.Serdecznie pozdrawiam. Maria.
OdpowiedzUsuń