
Jestem już wiele lat emerytką i mnie sprawa nie dotyczy, ale współczuję tym nauczycielom i dyrektorom szkół, którzy mają w bezpieczny sposób zorganizować uczniom naukę w szkole. W mojej ocenie jest to prawie niemożliwe. Rozumiem, ze nauczanie domowe nie zastąpi szkolnego, ale chyba można połączyć jedno z drugim. Początkowe lekcje w telewizji były niedopracowane, ale później to się zmieniło. Przy okazji różnych lekcji w telewizji mowa była nie tylko na temat konkretnej wiedzy, ale także mówiono, jak się uczyć? Na co zwracać uwagę? Jak wypoczywać po pracy umysłowej? Czytałam, że w ciekawy sposób prowadzone były lekcje zdalne w Anglii.
Skoro już dopadł nas ten koronawirus i jak na razie nie ma chyba ochoty wyprowadzić się od nas, to można byłoby wykorzystać go, do wprowadzenia twórczych rozwiązań w szkołach. Wiem, że nie jest to łatwe, ale być może jest osiągalne.
Wiersz: Nauka - Julian Tuwim
Nauczali mnie mnóstwa mądrości,
Logarytmów, wzorów formułek,
Z kwadracików, trójkącików i kółek
Nauczali mnie - nieskończoności.
Rozprawiali o cudach przyrody,
Poznawałem różne tajemnice:
W jednym szkiełku - życie w kropli wody,
W drugim zaś - kanały na księżycu.
Mam tej wiedzy zapas nieskończony:
2(pi)r, H2SO4,
Jabłka, lampy Crookesy, Newtony,
Azot, wodór, zmiany atmosfery...
Wiem o kuli napełnionej lodem,
O bursztynie, gdy się go pociera,
Wiem, że cialo zanurzone w wodzie
Traci tyle, ile ... et cethera.
Ach, wiem jeszcze, że na drugiej półkuli
Słońce świeci, gdy u nas jest ciemno.
Różne rzeczy do głowy mi wkuli,
Tumanili nauką daremną.
I nic nie wiem, i nic nie rozumiem,
I wciąż wierzę biednymi zmysłami,
Że ci ludzie na drugiej półkuli
Muszą chodzić do góry nogami.
I do dziś mam taką szkolną trwogę.
Bóg mnie wyrwie, a stanę bez słowa.
Panie Boże - odpowiadać nie mogę,
Ja - wymawiam się, mnie boli głowa.
Trudna lekcja, nie mogłem od razu,
Lecz nauczę się, po pewnym czasie.
Proszę, zostaw mnie na drugie życie,
Jak na drugi rok w tej samej klasie.
Danube Love - Andre Rieu - Oscar Straus

Bardzo piękny filmik wstawiłaś.Melodia piękna.Ochlodziło się, wolę to niż upał.Trudny temat szkolny.Jak uczyć I klasę, Internet nie wszędzie dobrze chodzi, nie każdy rodzic potrafi wszystko wytłumaczyć, nie wszystkie szkoły pracują za pomocà kamerki, to jest ciężki temat. Szkoda dzieciaków.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńZobaczymy jakie rozwiązania dla pracy szkół zostaną wykorzystane. Przy obecnym, nasilającym się wciąż koronawirusie żadne rozwiązanie nie jest dobre i podejrzewam że wybrane będzie tzw. mniejsze zło. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńJako były nauczyciel, ale mający nauczycieli w rodzinie bliższej lub dalszej i wśród znajomych - jestem zaniepokojony. A dobrze, że się schłodziło Mario. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńMoje prawnuki są w wieku szkolnym i też myślę, co będzie dalej.
UsuńKto i kiedy cos zmieni ??.
OdpowiedzUsuń50 lat temu nasze dzieciska a dzis nasze wnuki zasuwały do szkoły, do swoich klas, ze swoimi zeszytami, ze swoimi książkami i zmieniło się jedno - inne ławki bez atramentowych kałamarzy.
Świat pojechał do przodu a my ............... tak jak ....50 lat temu nasze dzieciska a dzis nasze wnuki zasuwały do itd, itd, itd.
Czy ktoś to jest w stanie zmienić, czy ktos zauważy że mamy XXI wiek ?.
Pozdrawiam
Ale już pod koniec ubiegłego roku szkolnego coś próbowano zmienić w oświacie z konieczności, bo koronawirus. Może warto byłoby wykorzystać to, co było w ciekawy sposób przekazywane wtedy uczniom. Można wykorzystać wiedzę o tym jak pracują obie półkule mózgu. Można byłoby wykorzystać doświadczenia innych krajów. Telewizor jest już prawie w każdym domu i ciekawe lekcje dla dzieci i młodzieży można nadawać w ustalonym programie, choćby dla powtórzenia przerabianego materiału. Różnych możliwości jest sporo. Trzeba tylko po nie sięgnąć.
UsuńMarysiu, jestem zaniepokojona podobnie jak Ty. Tym bardziej, że mam wnuczkę w szkole. Jedna już zdała maturę, druga jest jeszcze malutka ale Średnia w liceum. I problem jest jak w każdej rodzinie. Właściwie to jedna wielka niewiadoma. anka
OdpowiedzUsuńTeż jestem zaniepokojona. Mam uczących się prawnuków, którzy w dodatku dojeżdżają do szkoły.
Usuń1. Urocza grafika [ale czy może być inna u Ciebie?].
OdpowiedzUsuń2. Uroczy Tuwim [ale czy jako poeta mógł być inny?.
3. Jakże ja się cieszę, że po przepracowaniu ponad 4 dziesięcioleci w szkole [w tym w ostatniej 27 lat]nie mam teraz [zwłaszcza teraz - to jest od 15 lat ] z nią do czynienia...
4. Mam w rodzinie uczniów i nauczycieli, a to mnie nie napawa szczególnym spokojem...
5. Dziś w POLSAT oskarżał dyrektorów i częściowo nauczycieli oraz ludzi zmagających się z koronawirusem i indolencją biurokracji pan minister Nieortograficzny [mówiąc o burmistrzu Zakopanego - "jakiś tam urzędnik z jakiegoś tam miasteczka". To jednak przyjemność pomyśleć sobie dyskretnie - Panie P., geniuszu rodem z Pipidówka City, mam pana w d.
Patrzę na to, jakie są podejmowane decyzje dotyczące oświaty i oddycham z ulgą, że mnie już te decyzje nie dotyczą. Martwię się tylko o dzieci i o nauczycieli dla których ten zaczynający się wkrótce rok szkolny nie będzie łatwy ani bezpieczny.
UsuńBiedne dzieciaki, biedni rodzice, biedni nauczyciele!! I bynajmniej nie wirus jest temu winny! A w każdym razie z pewnością nie tylko wirus...:((
OdpowiedzUsuńNa razie szarpią się tylko dyrektorzy szkół, a od września będą się szarpać także nauczyciele. Dzieci w przeładowanych szkołach nie będą bezpieczne. Nietrudno sobie wyobrazić, co się będzie działo jeśli chodzi o zdrowie i dzieci i dorosłych.
UsuńMój syn rusza od 1go września do zerówki. Wiem, że musi iść, bo to już obowiązek (a domowego nauczania sama się nie podejmę).I martwię się o jego i nasze zdrowie..
OdpowiedzUsuńDoskonale Cię rozumiem. Też się boję, bo moi prawnusiowie dojeżdżają do szkoły.
OdpowiedzUsuńJeżeli ktoś nie zacznie logicznie myśleć w tej oświacie, to nie wiem co dalej w kwestii wirusa. Zauważam bardzo dużo absurdów.
OdpowiedzUsuńNa razie na jakiekolwiek sensowne zmiany się nie zanosi.
OdpowiedzUsuńSiedzę w tym po uszy i powiem krótko, mam tylko nadzieję, że nie zachoruję, bo nawet nie wiem czy mam choroby towarzyszące...natomiast moje koleżanki mają, jest kilka po pobytach na onkologii.
OdpowiedzUsuń