niedziela, 23 sierpnia 2020

Nowy dzień.

Cytat dotyczący porządku dotyczy mojego biurka. Ile ja już razy je sprzątałam. Ale u mnie na biurku bałagan robi się sam, prawie bez mojej pomocy. 

**********************

Właśnie zaczął się nowy dzień. Postaram się zapisywać to, co jest dokoła i to, co jest we mnie.

***********************

Wstałam dosyć późno, bo o godzinie 8 rano. ale ja siedzę zwykle do godziny 2 - 3 w nocy, więc rano muszę odespać. Wiem, że sen powinien się zaczynać sporo wcześniej, ale mnie się dobrze siedzi w nocy, więc tego nie zmieniam.

Na dworze jest jasno. Zapowiada się ładny, słoneczny dzień. A ja tych ładnych dni się boję, bo na słońcu od razu zaczyna się u mnie ucisk w głowie. Nawet  kapelusz z szerokim rondem nie pomaga. Jest to uczucie bardzo niepokojące, więc w czasie upału siedzę w domu i moczę się w wannie.

A w domu i na działce praca bez końca. Już powinnam opleć zagonki, bo wyrosło wielkie zielsko. Pojawiają się pierwsze jesienne maliny i też trzeba się nimi zająć. Po malinach będzie rwanie owoców czarnego bzu (mam dwa duże krzaki na działce) i robienie soku na zimę, oczywiście zagotowanego. Pamiętam o tym. Jakiś czas temu moi sąsiedzi i moja córka, która ich odwiedziła, wypili trochę surowego soku z czarnego bzu i efekt był taki, że moja córka dostała w domu torsji (na szczęście bo opróżniła żołądek), a sąsiedzi prawie pobili się o to, kto ma pierwszy dopaść sedesu.

Ogórki już się kończą. Liście im zasychają. Dziś wyrwałam rośliny z ziemi. Z pędów oberwałam wszystkie ogóreczki, nawet te najmniejsze i  zrobiłam z nich  kilka słoików ogórków konserwowych.   Zakupiłam już nowe nasiona ogórka do posiania w przyszłym roku. Lubię bawić się w ogrodnictwo. Krzaki pomidorów w tym roku bardzo chorowały na jakąś chorobę wirusową tak, że owoców jest mało, ale te, które wiszą na krzakach zaczynają dojrzewać. Dwa już zjadłam. Żaden z tych kupionych nie umywa się nawet, jeśli chodzi o smak, do tych z naszego ogródka. Nasze są słodkie z lekko kwaskowym posmakiem.

W polityce krajowej dzieje się. Każdego dnia ilość zachorowań na koronowirusa jest w Polsce większa, niż dnia poprzedniego. Odchodzą jedni ministrowie, przychodzą na ich miejsca drudzy. Uczniowie od 1 września mają pójść do szkoły, a koronawirus wciąż w natarciu. Każdego dnia duża ilość nowych zachorowań. 

Do sklepów wyskakujemy z mężem samochodem. Zakładam maseczkę i obowiązkowo kapelusz na głowę i szybko staram się zrobić potrzebne zakupy.

Na zakończenie wiersz Wojciecha Młynarskiego

 Nie wycofuj się

Byłaś ze mną cały PRL,
Potrafiłaś bić się i wykłócać,
Dziś Ci muszę śpiewać jak Jacques Brel:
"Nie opuszczaj mnie i nie porzucaj!"
Bo o wolność cały PRL
Bił się umysł Twój, i czyn, i słowa,
Dziś, gdy prawie osiągnęłaś cel,
To mi mówisz, że chcesz emigrować...

Jak bez Ciebie odbić się od dna?
Całkiem nie wiadomo, lecz wiadomo,
Że wewnętrzna emigracja ta
To w tej chwili jest najgorszy pomysł...
Na dziesiątkach politycznych scen
Tłum cwaniaczków chce mnie robić w konia,
Jest mi wciąż potrzebna niby tlen
Twoja lekkość, dystans i ironia.

Polityków paru trochę znam,
A bez Ciebie i trzech zdań nie skleję,
A gdy z nimi się w dyskusję wdam -
Oni nie zmądrzeją, ja zgłupieję...
Oni wciąż traktują jak ten śmieć
Moralności mej zasady wszystkie,
Lecz, gdy przegram - pragnę pewność mieć,
Że przegrałem w dobrym towarzystwie!

Chcę Cię mieć przy sobie noce, dnie,
Więc mnie, proszę, nie strasz swą absencją!
Ukochana, nie opuszczaj mnie,
Nie wycofuj się...

...Inteligencjo!



14 komentarzy:

  1. Dzielna jesteś Mario. Podziwiam Cię. Przesyłam pozdrowienia. Ta pandemia niepokoi. Ja z rana zawsze też szybkie zakupy, w maseczce i bez rozgadywania się :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mnie niepokoi, że dzieci idą do szkół. Mam prawnuków w wieku szkolnym i boję się o nich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś się wystałem pod kioskiem. Co niektórzy nie pamiętają o maskach. Zapraszam Cię serdecznie na Księgę Nocy :)

      Usuń
  3. Mało tego, że wirus nas nie opuszcza, to ponawia szturm i jest coraz więcej zachorowań. Też z niepokojem czekam na początek roku.
    Była pogłoska, że po powrocie z wakacji powinno być 2 tygodnie kwarantanny, żeby chociaż było wiadomo, na czym stoimy, ale to jednak były chyba tylko pogłoski...
    Zdrowia życzę dzieciakom i nam wszystkim !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami czuję się, jakbym była na ruchomych piaskach.

      Usuń
  4. No i popatrz... Przecież ja tyle znam z Młynarskiego - mojego ulubionego twórcy i równolatka [8 dni młodszy ode mnie!], a tego - wcale. Zażenowanie i radość, że dzięki Twemu wpisowi poznałem nowy i coraz bardziej aktualny, niestety, tekst. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że sprawiłam Ci radość. A zażenowanie chyba zupełnie niepotrzebne.

      Usuń
  5. I dzisiaj nowy dzien, jakiś leniwy się zaczął. Ja po zakupy też co 2 lub 3 dzien, mrożę chleb. W dalszym ciągu są robione przetwory, w dni upalne tez nie chodziliśmy na działkę ,jeśli juz to wieczorem chociaż dobra działkowe zebrać. Z dziećmi to mam mieszane uczucia, jak nauczyć klasę I, II, rodzice pracują a i starsze roczniki mają problem z niektórymi przedmiotami. W kraju sa rozmaite programy nauczania zdalnego.To trudny temat, z drugiej strony zagrożenie. Cieżkie to wszystko. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda decyzja w sprawie nauczanie będzie trudna i obciążona różnymi zagrożeniami.

      Usuń
  6. Oj, z tym snem to istne utrapienie, ja już nie znajduję sposobu, by się wyspać jak należy.
    Wszyscy czekają na powrót do szkół, o skutkach mało kto myśli, zobaczymy...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja czasami późnym już wieczorem nie mogę zasnąć, ale zawsze wtedy wiem, że mogę się wyspać rano, lub w środku dnia. A powrotu dzieci do szkół i przedszkoli bardzo się boję. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Maryniu, ja również boję się powrotu dzieci do szkół. Tym bardziej, że wirus wraz z turystami roznosi się po całym kraju i już nie da się go opanować. Boję się też, że - jak podczas dawnych epidemii - nastąpi selekcja naturalna zanim wynajdą skuteczną szczepionkę. Zresztą i wtedy część ciemnego luda nie będzie się szczepić, bo nikt go nie przekona, że białe jest białe...
    Przeczytałam rozmowę z Mikołajem Marcelą i dała mi dużo do myślenia w związku z potrzebami nauczania w XXI wieku. Ty, Marysiu, jako pedagog również coś ciekawego znajdziesz. Poszukaj sobie w necie informacji o nim i wywiadów z nim. Myślę, że ciekawością poczytasz i zajmiesz myśli tematem.
    Buziaki! anka

    OdpowiedzUsuń
  9. W naszej prowincji wirus w ryzach, nowe zakazenia albo w ogóle sa, i liczy je sie na palcach jednej reki, badz calymi dniami, a kiedys ztygodniami, po prostu ich nie ma. Teraz znowu sa, bo ludzie z wojazy wracaja, na które w tych czasach oczxwiscie koniecznie musieli byc. No cóz.
    Pozdrawiam Cie serdecznie, badz zdrowa!

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczęśliwie nie mam haluksów. Jeszcze nie mam!;)

    OdpowiedzUsuń

Skutki.

 Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...