Dziś, podobnie jak wczoraj i wiele dni wcześniej nie dzieje się nic ciekawego. Siedzimy z mężem w domu jak dwa grzmoty. Mój mąż dzielnie znosi izolację, a mnie szlag trafia. Już zapisani jesteśmy na szczepienie, ale po szczepieniu pierwszym musi być jeszcze drugie, a później jakiś okres siedzenia w domu i w końcu będzie można ruszyć się choćby do sklepów. Już myślę, o tym, że gdy zacznie się wiosna, to wyciągnę rower dwukołowy i zacznę na nim znowu jeździć. Co prawda lekarz ortopeda, który operował mi kręgosłup, pozwolił korzystać tylko z roweru trzykołowego, ale trzykołowiec jest ciężki i jazda na nim jest bardzo męcząca. To ciężka praca dla nóg, a nie lekkie śmiganie na dwukołowym. Ale do wiosny jest jeszcze trochę czasu. Na razie postaram się wychodzić na spacer z kijkami. Podobno ważne jest, żeby ruchy ciała były naprzemienne - prawa noga, lewa ręka z kijkiem. lewa noga, prawa ręka z kijkiem. Przy czym ćwiczy się w ten sposób nie tylko chodzenie, ale także mózg. Jest to informacja od mamy mojego zięcia, która kupiła książkę, w której są różne porady i te dotyczące chodzenia także.
A jutro przymierzam się do pieczenia ciasteczek. Takiego apetytu narobiła mi Ania z Blogu - Anna pisze, że postanowiłam wrócić do dawno nie robionych wypieków.

Nie trzeba się poddawać Mario. Ja urządzam sobie krótkie spacery. Sprzątam zazwyczaj we środy i piątki. Pozdrawiam ! Serdeczności. Też zamierzam się zaszczepić :)
OdpowiedzUsuńMario, spacery są dobre dla wszystkich, nie musisz spacerować w tłumie!
OdpowiedzUsuńUliczka, koło której mieszkam, jest cicha i spokojna.
UsuńJa wysprzątałem Mario gruntowanie moje mieszkanie, poszedłem potem na zakupy do dyskontu po cztery mleka i do apteki. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńByłem jeszcze potem na zakupach. A mieszkam - jak sama wiesz - na czwartym piętrze. Pozdrawiam. Windy nie ma :(
UsuńNa czwartym piętrze, w bloku bez windy, mieszkała kiedyś moja siostra.
UsuńOdradzam jazdę na dwukołowym rowerze. To zbyt duże ryzyko. Moment utraty równowagi może się okazać bardzo kosztowny. :(
OdpowiedzUsuń....
Może masz rację.
UsuńOby te szczepienia szybko i sprawnie poszły. A u Ani i ja nieraz fajny przepis podejrzę. Miłego weekendu i pozdrawiam. Mysza
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że szczepienie sporo zmieni. Można będzie w miarę normalnie zacząć żyć.
UsuńTeż uważam że rower dwukolowy niebezpieczny, wolny spacer z kijkami. Udanego pieczenie, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńMoże to rzeczywiście niezbyt rozsądny pomysł. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńRower też odradzam. Reguła Marii Czubaszek brzmi; przez sport do kalectwa.
OdpowiedzUsuńPolecam przeanalizowanie dzieła "Moralność pani D...... - może znajdzie sie lekarstwo na aktywność i to bezpieczną.
Pozdrawiam
Rada, aby szukać lekarstwa w Moralności pani Dulskiej mocno mnie zaskoczyła.Pozdrawiam.
UsuńMaryniu, jak miło, że chcesz coś upiec zainspirowana moimi "dokonaniami" :))) Cieszę się ogromnie, bo humor się poprawia gdy można coś dobrego sobie chrupnąć przy kawie czy herbacie.
OdpowiedzUsuńRower dwukołowy bym Ci odradzała, możesz sobie zrobić krzywdę, a kijki są bezpieczne i ćwiczy duża grupa mięśni. Uściski!
I chyba przy kijkach zostanę. Ściskam Cię mocno.
Usuń