
Mam kilka książek na temat medytacji i tyle się nasłuchałam od różnych ludzi wcześniej o medytacji i o jej uzdrowieńczych działaniach na organizm człowieka że postanowiłam taką jedną medytację zaliczyć. Włączyłam program usiadłam, tak jak kazali i skoncentrowałam się na świadomym oddychaniu. Po zakończeniu dzisiejszego bardzo aktywnego słuchania, bo wykonywałam polecenia dotyczące oddychania, koncentrowania się itd. poczułam, że moje nogi, które w normalnych warunkach prawie mi zamarzają, nagle się rozgrzały. W
pierwszej chwili bardzo mnie to ucieszyło, bo zwykle, żeby nogi
rozgrzać, musiałam im robić gorącą kąpiel, lub rozgrzewałam je
termoforem, a tu po medytacji są cieple. Ale poczułam także głowę i to mnie zaniepokoiło. No i zadałam sobie pytanie, czy taka medytacja nie może mieć jakichś niepożądanych skutków ubocznych.
Może ktoś z Was medytował w przeszłości, lub medytuje teraz i może mi udzielić jakiejś informacji na ten temat. Jestem jej bardzo ciekawa.

Mario, ciekawy wpis . Ja Netflixa jeszcze nie mam - ale polecam książkę Marka Williamsa, John'a Teasdale, Zindela Segala oraz Jona Kabata - Zinna - "Świadomą drogą przez depresję - wolność od chronicznego cierpienia". Niegdyś praktykowałem, ale teraz skupiam się przede wszystkim na oddechu. Pozdrawiam !
OdpowiedzUsuńSkupianie się na oddechu to chyba właśnie jest medytacja. Czy mógłbyś napisać coś więcej na ten temat. Jak wygląda to skupianie się. Co czujesz w czasie skupiania się, co jest po zakończeniu. Bedę wdzięczna za każdą odpowiedź. Pozdrawiam Maria.
UsuńWażne jest oddychanie świeżym powietrzem. Wciągamy powietrze nosem a wypuszczamy ustami. To tak najprościej, z tego co pamiętam. Pozdrawiam !
UsuńBardzo dziękuję.
UsuńNie medytowałam nigdy, przynajmniej nie w sposób tzw.fachowy, z opisu wydaje mi się to bardzo nudne...
OdpowiedzUsuńI mnie medytacja kojarzyła się z nudą, ale jak znalazłam filmowe nagranie, to zainteresowałam się, jak może wyglądać prawidłowo przeprowadzona medytacja. No i sprawdziłam.
UsuńWitam Mario, poproszę o kontakt na maila: elaniecko@op.pl Bardzo lubię zaglądać na Pani bloga. Pozdrawiam Ela
OdpowiedzUsuńW blogosferze wszyscy zwracamy się do siebie po imieniu. Jeśli więc zechcesz, zwracaj się tak do mnie. Nie ma żadnego znaczenia to, że mam 86 lat. Jestem Maria i będzie mi miło, gdy tak będziesz się do mnie zwracała. Bardzo się cieszę, że zaglądasz na mój blog. Serdecznie Cię pozdrawiam i zapraszam do dalszych odwiedzin. Maria.
UsuńNie medytowałam, Marysiu ale aktywna jesteś , istny poszukiwacz przygód,uważaj na siebie.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńLubię poszukiwać różnych nowości, ale chyba jednak wolę zostać przy sprawdzonych metodach rehabilitacji.
OdpowiedzUsuńPowtórzę za Urszulą- bądź bardziej ostrożna w swoich poszukiwaniach. Wchodzenie w medytacje nie wszystkim może wychodzić na zdrowie...
OdpowiedzUsuńMedytacja to bardzo dobry sposób na wyciszenie i ogarnięcie emocji. Nie jest związana z żadną religią i krzywdy sobie zrobić nie można.
OdpowiedzUsuńBardzo pomaga, gdy dopada mnie dół w moim zespole lękowym. Wystarczy kilka minut w ciszy i skupienie się na oddechu, i stres opada.
Spójrz, Mario, na stronę Marty (znam ją osobiście: przemiła osoba) – można się wiele dowiedzieć:
http://mindfulness.olsztyn.pl/obejrzyj-posluchaj/
Pozdrawiam serdecznie – Ewa