środa, 15 stycznia 2020

Uśmiech słonka.




 Przewałkoniłam cały dzisiejszy dzień.
Już dawno zauważyłam, że do pracusiów się nie zaliczam. Mam napady. Jak się łapię za robienie map myśli, to potrafię cały dzień poświęcić rysowaniu, sprawdzaniu w literaturze naukowej, co należy wstawić i w którym miejscu. Z czym powiązać wstawiony wyraz itd.
Jak robię pączki, to tylko o pączkach myślę i przy nich siedzę. Skończyło się już myślenie o kilku sprawach jednocześnie. A tak było jeszcze nie tak dawno.
Dzisiejszy dzień poświęciłam na porządkowanie moich różnych notatek i wydruków. Kupiłam kilka teczek i moje zapiski zostały posegregowane tematycznie, ulokowane w teczkach, a teczki opisane tak, że wiem, co w której jest.  Podobnie z wydrukowanym materiałem do zaplanowanej pracy. Na samym wierzchu leży teczka z ćwiczeniami fizycznymi, które polecał mi kiedyś pan Jurek i z takimi, które znalazłam w internecie. Od jutra  zabieram się za ćwiczenia.  Był czas, kiedy początek dnia - to były ćwiczenia rozciągające. Wtedy byłam bardzo sprawna fizycznie. Dziś kapcanieję i postaram się to kapcanienie przerwać.
Czas ostatnio przyspieszył i godziny śmigają jedna za drugą. Właśnie spojrzałam na zegarek i zobaczyłam, że za chwilę będzie 23,00. Czas pakować się do łóżka.
Do jutra.







24 komentarze:

  1. Doskonale sobie radzisz Mario. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  2. Solidna firma jesteś :) Ja zabieram się za porządkowanie papierów i jakoś nie mogę. Sporo też należałoby wyrzucić, bo tylko miejsce zajmują. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to porządkowanie zabierałam się w wyobrażeniach już od dawna, aż nadeszła wreszcie pora na działanie w realu.

      Usuń
  3. Mario, oto namiary na mojego bloga autoterapeutycznego:
    https://lekturypsychologiczne.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Wystarczy, że naciśniesz Blog Autoterapeutyczny - otworzy się blog. Serdeczności Czwartkowe ślę.

      Usuń
    2. Już byłam i zostawiłam komentarz. Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Mario, zamieść proszę jeszcze raz komentarz. System nie zamieścił. Pozdrawiam z mglistych okolic Grodu Kraka.

      Usuń
    4. Tu Przyjaciel. Komentarz Mario zamieściło. Uczę się wordpressa.

      Usuń
  5. Nie wierzę żebyś nic nie robiła.
    Ciągle coś robisz .... tylko że z wiekiem robi się pewne rzeczy wolniej.
    I bardzo dobrze !!! Śpieszylyśmy się gdy byłyśmy młodsze.
    Teraz nie musimy.
    Serdeczności Marysiu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem czemu, ale dzisiejsza Twoja grafika skojarzyła mi się z Australią... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy przyjrzałam się mojej grafice po przeczytaniu Twojego komentarza, to doszłam do wniosku, że można mieć takie skojarzenie.

      Usuń
  7. Czyli jesteś zadaniowa i dobrze:-)
    Grafika bardzo udana, pasuje do pogody za oknem:-)
    jotka

    OdpowiedzUsuń
  8. Znaczy porzadnicka jestes, to jest duzy plus. A porzadek w teczkach oznacza porzadek w glowie. Pozdrawiam Cie serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanowiłam się, jak to jest u mnie z tą głową. Ale może jest to także porządkowanie różnych rzeczy w głowie.... Kto wie?

      Usuń
  9. Jak na leniuchowanie dużo zrobiłaś :) Lubię mieć posegregowane rzeczy, łatwiej się wtedy ze wszystkim odnaleźć..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie jest względny porządek. Zobaczymy, jak będzie dalej.

      Usuń
  10. Maryniu, Ty jesteś bezustannie zajęta! Nawet jeśli mówisz, że nic nie robisz to - myślisz! Dla wielu jest to stan nieosiągalny ;-) Buziaki :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu! Taki komplement mi powiedziałaś, że mało z krzesła nie spadłam. Dziękuję.

      Usuń
  11. Ale leniuchowanie też jest potrzebne :)

    OdpowiedzUsuń

Skutki.

 Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...