wtorek, 17 marca 2020

Koronawirus cd.


Jestem już zmęczona siedzeniem w domu.
Takie stwierdzenie trochę dziwnie brzmi, bo przecież dom - to oaza spokoju, miejsce, gdzie człowiek najlepiej się czuje, gdzie zawsze jest coś do zrobienia i gdzie jest komputer, telewizor i gromada książek do czytania. W domu można spokojnie pomyśleć, odwiedzić zaprzyjaźnionych blogerów.

Ale ja w tym domu, gdzie może być tyle potrzebnych i interesujących zajęć czuję się wyjałowiona intelektualnie. Zastanawiam się nad tym, czy jest możliwe i jak, że taka stagnacja przekłada się także na myślenie człowieka. W obecnej sytuacji najchętniej przespałabym okres zagrożenia jak niedźwiedź zimę.

Agnieszka Osiecka

Jeżeli gdzieś jest niebo

 
Nie wie­dzia­łam, że tak bli­sko
jest to wszyst­ko,
to wszyst­ko, o co cho­dzi...
Nie wie­dzia­łam, że tej zimy
za­tań­czy­my,
za­tań­czy­my jak w ogro­dzie...
Nie wie­dzia­łam, że się ręce
z tego tań­ca
jak z wień­ca
nie roz­plą­czą,
nie wie­dzia­łam, że się ser­ca
ni­g­dy wię­cej,
ni­g­dy wię­cej nie roz­łą­czą,
nie wie­dzia­łam, że to moż­na - tak bez tchu...
nie wie­dzia­łam, że ja tak­że będę Ewą,
nie wie­rzy­łam, nie cze­ka­łam, nie prze­czu­łam w głę­bi snu
że je­że­li gdzieś jest nie­bo,
to tu, to tu.

Nie wie­dzia­łam, że się ser­ca tak ostu­dzą,
uwie­rzy­łam, że umie­ra się pa­ra­mi,
nie wie­dzia­łam, że się lu­dzie róż­nie bu­dzą
jak okrę­ty, nie te same, choć w tej sa­mej wciąż przy­sta­ni...

Nie wie­dzia­łam, że to moż­na - tak bez tchu...
Nie wie­dzia­łam, że od­fru­nie, co się rze­kło,
nie cze­ka­łam, nie cier­pia­łam, nie prze­czu­łam w głę­bi snu, że je­że­li gdzieś jest pie­kło,
to tu.

16 komentarzy:

  1. Maryniu, jaki piękny tekst Agnieszki Osieckiej. Zawsze znajdziesz coś poruszającego struny w duszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten wiersz Agnieszki Osieckiej bardzo mi się podoba i dlatego go wstawiłam.

      Usuń
  2. Za to pomyśl jaka będzie radość, jak już z tego domu będzie można wyjść na wolność :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że jak już będzie można wyjść wśród ludzi, to chętnie będziemy siedzieć w domu.

      Usuń
  3. Każda sytuacja przymusowa wywołuje w nas bunt, chcemy akurat tego, czego nam nie wolno...
    Cytaty i wiersz dobrałaś idealnie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak zwykle trafny wpis. Przesyłam serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przy poetyckich tekstach Osieckiej najlepiej skromnie milczeć. Każda myśl jest przy nich i wobec nich płaska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam książkę Agnieszki Osieckiej Rozmowy w tańcu. A kończy się takim wyznaniem:
      "Kiedy patrzę na swoje życie, to owszem grzebię się w przeszłości, ale przede wszystkim ciekawa jestem, co będzie dalej. Te czasy są jak pasjonująca książka. Co będzie dalej?"

      Usuń
  6. Kolejny trafny wpis.Rozumiem Cię. Masz jeszcze ten komfort ze możesz wyjść do ogródka, popatrzeć jak się zieleni,jak chwasty rosną i inne rodziny. My bylismy wczoraj na działce.Krokusy przekwitają.Kilka hijacyntow ma pączki ,żonkile tez.U sąsiada już kwitną odmiany wcześniejszych żonkili.Zieleń z żółtym cudnie wygląda. Pozdrawiam najserdeczniejszej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę wychodzić do ogródka i do lasu, który jest za drogą. A w domu mam książki i te ambitne i zwykłe czytadła. Córka z zięciem przywieźli mi film produkcji rosyjskiej Mistrz i Małgorzata, według książki Michaiła Bułhakowa. Podobno 10 godzin oglądania. Zrobiony jest świetnie. Wczoraj obejrzałam pierwszą część. Jestem pod wrażeniem.

      Usuń
  7. Ja trochę czytam, trochę oglądam, trochę dłubię szydełkiem i jakoś leci!
    Ale areszt domowy nie jest dla mnie przyjazną sytuacją...;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się wściekam w domu. Powinnam się cieszyć, że dba o nas syn i wnuczka, a tymczasem nie potrafię sobie sensownie zorganizować wolnego czasu.

      Usuń
  8. Głupieję już w domu totalnie, ale chodzi o to, by się nie stykać z ludźmi, prawda? Jutro więc chcę się wybrać w jakiś odludny plener.

    OdpowiedzUsuń

Skutki.

 Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...