środa, 25 marca 2020

Opowieści dziwnej treści + cytaty.



Znalezione obrazy dla zapytania: Życie - cytaty Patrzę na obrazek z lewej strony i zastanawiam się nad tym, jak to jest u mnie. Który z tych błędów popełniam częściej.
Ja jestem osobą bardzo gadatliwą. Idę do sklepu i już z chwilą zamykania furtki rozglądam się, czy na ulicy nie widać kogoś, z kim mogłabym pogadać.
I nie jest ważne, czy to jest osoba, którą znam i z którą spotykam się często, czy też jest to zupełnie ktoś obcy.
Nie jest też ważny temat.
Mogę słuchać o tym, że jakaś pani ma kłopoty zdrowotne, albo kłopoty innego rodzaju, albo, że chce podzielić się swoimi opiniami na tematy polityczne, choć na te tematy niechętnie rozmawiam. Nie chcę nikogo przekonywać do swoich racji, ale też i sama nie daję sobie robić wody z mózgu.
Piszę o paniach, bo to panie są zwykle bardziej skłonne do pogadania, niż panowie. Chociaż zdarzało się, że siadał przy stoliku obok mnie mój dawny uczeń i opowiadał mi o swoim życiu i o kłopotach. Każde miejsce i każdy czas jest dobry do rozmowy.
Jestem przysłowiową gadułą, ale dodatkowo potrafię także słuchać. I nie jest to wtedy słuchanie bierne, w czasie którego zdarza się, że myśli nagle rozbiegają się w różne strony. Potrafię słuchać bardzo aktywnie. Nauczyłam się tego na różnych terapiach i spotkaniach z psychologami.
Gdy żyła jeszcze moja śp. Teściowa, to z nią mogłam snuć pogawędki na różne tematy. Ją interesowało wszystko, a jej opowieści były ciekawe, barwne i pełne życiowej prawdy. Kiedyś powiedziałam jej, że będę zapisywała jej opowieści. Nie tylko się zgodziła, ale była wręcz uradowana. Zapisane teksty czytałam jej, a ona te moje zapiski akceptowała. W ten sposób powstała kronika życia rodziny mojego męża. Kronika ta - to nie tylko zapis różnych wydarzeń, ale i sporo ciekawych pełnych życia i humoru historyjek. Nawet krowa - żywicielka rodziny - znalazła tam swoje miejsce. Teściowa do nas przychodziła na zimę, gdy zaczynała się wiosna wracała na wieś do siebie.
Gdy przywoziliśmy ją jesienią, to szybko szła na samą górę domu (rodzaj niskiego drugiego piętra) i nie było mowy, aby zmienić jej pokój np. na ten z tarasem na piętrze.

Zmarła u nas w domu.
Przez pewien czas po jej śmierci czułam ją na górze i zawsze zostawiałam w łazience zapalone światło na noc.
Którejś nocy obudziłam się, spojrzałam na zegarek, a ponieważ było już po północy zgasiłam światło i położyłam się spać. Zasnęłam i i we śnie znalazłam się w na samej górze w pokoju mojej Teściowej. Stwierdziłam, że jest tu jakoś niesympatycznie. Było ciemno. Łóżko przysunięte do okna, na nim pościel w nieładzie. Poczułam się niepewnie. Postanowiłam wracać do swojego pokoju. Doszłam po omacku do schodów i zaczęłam nogą szukać stopnia, gdy nagle zostałam lekko uniesiona do góry i lekko spłynęłam nad schodami i znalazłam się w swoim łóżku. To cały czas był sen. I w momencie, gdy byłam już u siebie, na łóżku, nagle zadzwonił mój telefon komórkowy.
Tak pędziłam do łazienki, żeby zapalić światło, że myślałam, że zęby sobie wybiję. Do dziś jestem pod wrażeniem tamtego snu.

**********************************************************************************
Dziś przyjechał bardzo sympatyczny młody pan z glebogryzarką, przejechał się po moim ogródku. Zamiast grud ziemi, mam puch. Ale się cieszę. Zdawałoby się, że drobiazg, a radość wielka. Teraz czekam na zamówione przez internet nasiona, bo do sklepów nie mogę chodzić i będę siała warzywa.
Cieszę się jak dziecko z zabawki.

**********************************************************************************

Dziś cytaty pod tekstem.



I na koniec - Andrzej Poniedzielski  Wesoła dumka o starości. 
Utwór ten wstawiałam już wcześniej, ale ogromnie mi się on podoba i czuję jakby przynajmniej trochę  i o mnie była ta piosenka. 


                                    

  Już widzę, że między panem Poniedzielskim, a komentarzami będę miała ogromny margines. Co można zrobić w przyszłości, aby do takich dziur nie dopuścić. Będę wdzięczna za wszelkie rady Marysia.

 

28 komentarzy:

  1. Ależ dziś bogata notka! Ciekawe wspomnienia.

    A z wolną przestrzenią pomóc Ci , niestety, nie umiem.:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mi pomogła Jotka. Sposób prościzna, tylko trzeba go znać.

      Usuń
  2. Przepiękny wpis, taki głęboki, od "siebie" tak jak "od Ciebie" Mario. Ponoć przymrozki mają się skończyć . Ślę pozdrowienia z zimnych okolic Grodu Kraka, skąd widać czasem w taką pogodę Tatry.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dziś byłem długo poza domem. W moim Miasteczku pełna kwarantanna. Ale tęsknię za swoim poletkiem, które mam przyobiecane. Mam w planach domek letniskowy, tuż za miastem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja po śmierci mojego Taty , śp. Stanisława - w 2016 roku - a zmarł po długiej i ciężkiej chorobie, zapalałem zawsze w kuchni zapalone światło na czwartym piętrze mego mieszkania. Wlatywało wtedy sporo ciem. Kiedy w grudniu 2017 - go roku wróciłem ze szpitala, wziąłem od razu zapaliłem lampkę nocną w pokoju Rodziców - i ! - wyleciała ćma. "Meetheinks, i see, where? In my mind eyes" - zapamiętany cytat z Szekspira - "Zdaje mi się że widzę! Gdzie/Jak? - Oczyma duszy mej..."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczyma duszy widzi się może nawet lepiej niż samym wzrokiem.

      Usuń
  5. Ja tez jestem gaduła. Lubię ludzi , niestety od 2015 musiałam to ograniczyć. Działeczka przygotowana to tylko czekać na ładną pogode.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co w 2015 roku się wydarzyło? Twój komentarz zabrzmiał bardzo tajemniczo i niepokojąco.i

      Usuń
    2. Mąż miał tętniaka mózgu który pękł i się rozlał. Różne są tego objawy.Nigdzie pojechać i różne inne rozmaite rzeczy się dzieją
      SA tez dni ze jest dobrze.

      Usuń
    3. Dużo zdrowia dla Twojego Męża i dla Ciebie. Marysia.

      Usuń
  6. Zawsze lubiłam słuchać opowieści moich dziadków, cioć, były ciekawsze od wielu książek:-)
    Co do odstępu - jeśli kończysz pisanie postu i widzisz za dużo miejsca na dole, to umieść kursor u dołu strony i wciskaj Backspace do skutku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim chcę Ci podziękować za świetną radę. Już zmniejszyłam margines. Taki prosty sposób, a nie umiałam na niego sama wpaść. A co do opowieści starszych ludzi, to bardzo je lubię. Oni opowiadają, a ja przenoszę się myślami w dawne czasy, poznaję dawniej prowadzone życie rodzinne itd.

      Usuń
  7. Lubię porozmawiać z ludzi, czasem wiecej, jak teraz, a czasami lubię milczeć i szukaj swojego spokoju. Staram się nie zamęczać bliźnich moją gadaniną, jak juz czasami mi się włączy. Bo w sumie jestem milczkiem. Czasami nawet ponurym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ze swoim gadulstwem szukam do rozmowy ludzi podobnie gadatliwych jak ja.

      Usuń
  8. Poniedzielski jak zwykle wspaniały. Ja go po prostu kocham i nic na to nie poradzę...!!!

    A ja jestem raczej milczkiem. Wolę słuchać niż mówić. Z tym, że nie jest to sluchanie bezmyślne.
    No i lubię pisać...
    Wszystkiego dobrego Marysiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkiego dobrego także dla Ciebie. Dużo zdrowia w tym trudnym czasie. Marysia.

      Usuń
  9. Ach, Ty nie jesteś gaduła, Ty jesteś po prostu Kontaktowa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ładnie określiłaś moje zainteresowanie rozmową. Cieszę się, że mnie odwiedziłaś. Chciałam także odwiedzić Ciebie, ale nie otworzyła mi się Twoja strona. Może nie znalazłam prawidłowego adresu. Jeśli tak jest, to jeśli zechcesz, to podaj mi swoje namiary. Chętnie Cię odwiedzę. Marysia.

      Usuń
  10. Ja dużo więcej milczę niż mówię. Ale jeśli z kimś się spotkam na kawce, nie składam na jego barki całego uroku tej randki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Ty jesteś bardzo refleksyjną osobą z wieloma zainteresowaniami.

      Usuń
  11. Maryniu, słuchać lubię za to mówienie to katorga. Pisanie - To tygrysy lubią najbardziej🙂 Twoja historia niesamowita, pisz o wspomnieniach, czekam na każdą historię. Buziaki 🙂 anka

    OdpowiedzUsuń
  12. Specjalnie dla Ciebie coś ze swoich wspomnień postaram się zamieścić w blogu. Maria.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeśli mam potrzebę mowić mówę, jeśli mam porzebę milczeć milczę .Lubię kontakt z ludżmi, rozmowy, słuchanie....Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi spotkać bratnią duszę. Też bardzo lubię kontaktować się z ludźmi. Lubię rozmawiać, ale też lubię uważnie słuchać. Pozdrawiam Maria.

      Usuń
    2. w ciszy zawiera się tyle , w ciszy mozemy donaleźć siebie samego...posluchać swojego wnętrza, a gdy w ciszy siedzimy obok drugiego człowieka i jest nam dobrze to jest to cudna chwila akceptacjii, nie zawsze musimy gadać ale suchać myślę, że tak no chyba ,że ktoś nas zalewa ciągle tym samym jak brzęzcący bąk:):) We wszystkim umiar i harmonia...Uważnie słuchać to dar:):Pozdrawiam serdecznie tym bardziej w tym trudnym okresie:):):

      Usuń

Skutki.

 Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...