sobota, 7 marca 2020

Do jutra.


Zwykle lubię siedzieć w nocy. Kilka dni wcześniej siedziałam prawie do piątej rano i nie byłam śpiąca.  Jestem przysłowiową sową.
Dziś zmiana. Zasypiam siedząc na krześle przy biurku, a jest godzina jeszcze wczesna. Wskazówka zegarka pokazuje  21,25. Gdy powieki opadają na oczy, to nie ma co nastawiać się na pisanie. Jest to sygnał, że należy zrobić sobie dłuższą przerwę w pisaniu.
 Dobranoc. Do jutra.

5 komentarzy:

  1. Dobranoc. Ja tez idę spać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chodzę spać najpóźniej o 23.00, chyba że idę do kina...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam podobnie, w dzień zasypiam łatwo - nocą trudniej. Ogólnie lubię nocny tryb życia, choć nie zawsze mogę sobie na taki pozwolić…

    OdpowiedzUsuń

Skutki.

 Ostatnio więcej czasu spędzałam na działce, niż w domu, no i już są tego efekty. Zaczęłam potykać się o swoje własne nieumiejętności w pisa...